Tajemnica egoizmu

Od swoich narodzin aż do śmierci wpaja się nam: nie zabijaj, nie kradnij, nie pożądaj itd. Od tysiącleci tworzy się i doskonali system zachęt i kar etycznych, prawnych i gospodarczych w celu ukształtowania takiego zachowania. Zakładamy, że człowiek będzie chciał zabić, kraść i pożądać... Skąd ta pewność?   

Każde z działań wynika z naszego pragnienia, tj. każdym człowiekiem i jego rozwojem kieruje siła pragnienia otrzymywania przyjemności i rozkoszy. Jest to istota człowieka. Ponieważ każdy kieruje się jedynie własnym pragnieniem. Natomiast pragnienia innych są dla niego konkurencyjne. Innymi słowy, pragnienie każdego z nas ma kształt egoistyczny – rozkoszować się samemu kosztem innych. Cała informacja jest postrzegana jedynie przez filtr własnego ego – czy mam korzyść, czy jej nie mam. Jaka jest więc tajemnica władzy egoizmu nad nami?   

Dla naszego ego przyjemnym (korzystnym) jest poczucie własnej wyższości nad innymi i ono automatycznie wynajduje negatywne cechy u innych ludzi i uwypukla je w nasze świadomości. W związku z tym odpowiednio kształtuje się nasz stosunek do nich. To znaczy egoizm przez swoją stronniczość zniekształca w naszej świadomości obraz innych ludzi i tworzy negatywny stosunek do nich.   

Aby ograniczyć w jakimś stopniu to zjawisko i nie pozwolić na doprowadzenie do skrajności, potrzebny jest system zachęt i kar, który zmuszałby człowieka do witania się, uśmiechania i dziękowania innym pomimo jego prawdziwego stosunku do nich.   

Powszechny wzrost przestępczości we wszystkich dziedzinach życia świadczy o tym, że system zaczyna zawodzić. Teraz wyobraź sobie, że on runął, a egoizm objawił się w całej swojej pierwotnej formie. Zobaczylibyśmy wówczas poczucie absolutnej nienawiści do każdego człowieka bez żadnych wyjątków.   

Okazałoby się, że „bez żadnych wyjątków” oznacza również nienawiść do samego siebie – nienawiść niszczącej samą siebie komórkę nowotworową. Obraz ten nie jest dla osób przewrażliwionych. Zresztą sami czujemy to podświadomie. Stąd kreujemy takie postacie z bajek, jak Baba Jaga, czarownice lub seriale hollywoodzkie o Fantomasie, rodzinie Adamsów itp.  Świat takich relacji to świat wojny wszystkich ze wszystkimi, świat samozniszczenia wszystkiego co żyje. Jakie jest rozwiązanie tego problemu? Przecież nie da się zmienić własnej istoty!   

Wyjście znajduje się przed naszymi oczami, lecz egoizm nie pozwala nam go dostrzec. Polega ono na prawidłowym, niezniekształconym przez egoizm uświadomieniu sobie naszej istoty i naszego miejsca w otaczającym świecie.   

Pochlebia egoizmowi twierdzenie, że „człowiek jest koroną natury”. Jeśli wniknąć głębiej w sens tego twierdzenia, staje się jasnym, że mowa tu o najwyższym punkcie rozwoju natury,  my zaś jesteśmy zaledwie wieńcem laurowym na głowie, jedynie jej maleńką częścią. Natura to system, składający się z nieożywionego, roślinnego, zwierzęcego i ludzkiego poziomu. Pierwsze trzy poziomy rozwijały się pomyślnie przez około 15 miliardów lat. W porównaniu z nimi człowiek w ciągu zaledwie dwóch  milionów lat doszedł do progu samozniszczenia: zrujnowana ekologia, broń jądrowa, epidemie, degradacja duchowa itd. Z tego wynika, że jest w nas jakiś brak, który doprowadził nas do tak tragicznej sytuacji. Na czym ten brak polega?   

Podstawowym prawem każdego systemu jest dążenie do równowagi i wszystkie poziomy  powinny jej przestrzegać. Nieożywiony, roślinny i zwierzęcy poziom przestrzega prawa równowagi, wspólnego dla nich systemu – natury. Przyjrzyjmy się na przykład relacji pomiędzy lwem, łanią i trawą. Lew poluje na łanie, kierując się jedynie pragnieniem otrzymania posiłku. Jeśli jest on najedzony, to stado może spokojnie paść się w pobliżu.

Łania nie będzie skubać więcej trawy, niż potrzebuje do własnego nasycenia, również trawa bierze od otoczenia tylko to, co jest konieczne dla jej istnienia. Wszystko razem stanowi mały podsystem, w którym każdy z elementów zapewnia innemu pożywienie, przeróbkę odpadów, ilościowe i jakościowe regulowanie itd. Ich relacje ze sobą i z naturą mają charakter pewnego rodzaju troski – co prawda nieświadomej, ale jednak troski o utrzymanie równowagi tak między sobą, jak i między nimi a naturą. Takie stosunki wzajemnej troski – nazywamy altruizmem.   

Tajemnica egoizmu price of doxycycline uk

Człowiek swoim nienasyconym egoizmem narusza prawo równowagi w stosunku do siebie i do natury. W odpowiedzi otrzymuje negatywną reakcję za strony natury w postaci kryzysu w relacjach międzyludzkich (kryzys moralny, gospodarczy, społeczny i polityczny), oraz w relacjach z naturą (ekologia, epidemie, klęski żywiołowe). A więc źródłem problemu jest nasz egoizm i właśnie tu wymagane są zmiany.   

Pragnienie otrzymywania – to nasza istota, a istota jest niezmienna. Właśnie tutaj egoizm nas oszukuje! Zniekształcona przez niego informacja nie pozwala nam dostrzec, że naszą istotą jest właśnie pragnienie otrzymywania, lecz nie jego egoistyczna forma – „otrzymywanie dla siebie”. Przecież na przestrzeni już miliardów lat w naturze funkcjonuje inna forma tego samego pragnienia otrzymywania – otrzymywanie na korzyść jednego wspólnego systemu – natury, a tym samym na korzyść każdego. Oznacza to, że pomimo egoistycznej formy pragnienia otrzymywania istnieje również jego altruistyczna forma, która pozwala uniknąć negatywnych skutków formy egoistycznej. Naszym celem jest przejście na altruistyczną formę tego pragnienia, zjednoczenie się we wzajemnej trosce o każdego człowieka, oraz o nasz wspólny dom – naturę.   

Jednak wychodzi na jaw inna przeszkoda: system pragnień egoistycznych w swoim naturalnym dążeniu do równowagi sprzeciwia się przejściu na przeciwną formę. Istniejąca w nim energia i siła skierowana jest jedynie ku większemu lub mniejszemu egoizmowi, i nie wychodzi poza jego ramy, aby dążyć do zjednoczenia. Jest to główne zło egoizmu. On nie tylko doprowadził nas na skraj samozniszczenia, ale sprzeciwia się również próbom zjednoczenia na fundamencie altruizmu.   

Z tego wynika, że siłę na przemianę obecnego egoistycznego pragnienia otrzymywania należy szukać poza nim (poza naszym ego). Skąd i dlaczego możemy oczekiwać pomocy?  Otóż może ona pochodzić z jedynego źródła – nadrzędnego systemu natury, którego częścią jesteśmy.   

Człowiek jest jedynym egoistycznym poziomem, który narusza równowagę w naturze. Dlatego natura jest zainteresowana, aby „przywołać go do porządku” i w tym celu wywiera na nas presję w postaci globalnego kryzysu. Właśnie ta presja jest tą siłą, która jest zdolna do przemiany egoistycznej formy pragnienia otrzymywania w jego altruistyczną formę.   

Zmiana może nastąpić na dwa sposoby:  

– albo poprzez doprowadzenie globalnego kryzysu i towarzyszącym mu cierpieniom do skrajnych form i tym samym zmusić nas do zgody na przekształcenie egoizmu w altruizm;  

– albo poprzez nasze świadome żądanie od natury, aby oddziaływała na nasz egoizm, i nasz aktywny udział w tej przemianie.   

Co wybierzemy?   

Daniel Popel             

Odwiedź nas na Facebooku

Copyright