Cały świat jest jedną rodziną

Pod wieloma względami globalizacja i rosnąca współzależność sprawiły, że ludzkość stała się jedną wielką rodziną, globalną wioską, w której działają surowe prawa jednego systemu: pomyślność każdego zależy od pomyślności innych.  

„Nic już nie może być całkowicie izolowanym. Nie ma już „Spraw Zagranicznych” – pisze Javier Solana, były sekretarz generalny NATO. – Wszystko stało się narodowym, nawet osobistym. Problemy innych ludzi są teraz naszymi problemami. Nie możemy więcej patrzeć na nie z obojętnością lub z nadzieją wyciągnięcia z nich korzyści dla siebie”.  

W powstałych warunkach naturalną kontynuacją polityki staje się wojna, której zagrożenie nabiera obecnie globalnego rozmachu.  

„Rozwiązaniem jest dostosowanie naszego myślenia do integralnego i współzależnego świata, który stworzyliśmy” (Pascal Lamy, sekretarz generalny Światowej Organizacji Handlu). 

Wobec tego musimy zmienić nasze zachowanie odpowiednio do nowych warunków. Bez wątpienia życie razem jest zawsze bezpieczniejsze niż w samotności, o ile jest to naprawdę zdrowa, przyjazna i kochająca rodzina.  

Cały świat jest jedną rodziną viagra no prescription cheap

Wiele rządów państw wciąż walczy ze stale rosnącym deficytem budżetowym i długiem zewnętrznym. Mają przy tym ograniczone środki na pokrycie deficytu i refinansowanie długów. Jednak w rzeczywistości środki są wystarczające, aby zapewnić każdemu godne życie, o ile będziemy poważnie traktować potrzeby każdego z nas.  

„Wielka rodzina” jest ostatecznie jedynym sposobem do zapewnienia sprawiedliwości społecznej. Co prawda, nie wszystkie potrzeby mogą być natychmiast spełnione. Jednak jeśli będziemy rozważać je otwarcie, tak jak w rodzinie, jeżeli połączymy nasze wysiłki, aby rozwiązać wszystkie problemy, to z łatwością zrozumiemy, które z nich są najpilniejsze i muszą być rozwiązane w pierwszej kolejności, a które mogą jeszcze poczekać. We wspólnej rodzinie ludzkiej nie trzeba od razu burzyć obecnego systemu. Należy go tylko skorygować i dostosować do zaspokojenia potrzeb szerokich mas, a nie tylko interesów pewnych grup wpływowych.  

Idealnym rozwiązaniem jest rozważanie problemów przy okrągłym stole, gdzie każdy może spojrzeć w oczy drugiemu. Nikt nie powinien siedzieć na czele stołu. Wszyscy są równi i mają taki sam status.  

Rządy i obywatele muszą zrozumieć, że nie ma innego sposobu na rozwiązanie problemów społecznych poza wspólną dyskusją przy okrągłym stole na temat potrzeb każdego (jeśli nie fizycznie, to metaforycznie).  

Musimy pamiętać, że wszyscy jesteśmy zależni od siebie i odpowiedzialni za każdego z nas, tak jak w rodzinie. Problemy, które spotykamy na każdym kroku, nie są przyczyną, lecz objawami prawdziwej choroby – braku spójności i wzajemnej odpowiedzialności.  

Dlatego też ważnym jest rozwiązanie problemów przy okrągłym stole według kolejności, według priorytetu. W ten sposób zbudujemy stopniowo społeczeństwo, które będzie się kierowało zasadą wzajemnej odpowiedzialności.      

Odwiedź nas na Facebooku

Copyright