„Strategia globalnego przetrwania”

(Z wykładu J. Krasnova, kandydata nauk technicznych, członka Światowej Akademii Nauk Kompleksowego Bezpieczeństwa oraz M. Krawczuka, kandydata nauk geograficznych, ekonomisty w sprawach międzynarodowych, członka Światowej Akademii Nauk Kompleksowego Bezpieczeństwa)
 
Ziemia wkroczyła obecnie w etap antropogenicznego globalnego kryzysu ekologicznego. Kryzys środowiska naturalnego nie jest przyszłością, jak to próbują sobie wyobrazić niektórzy naukowcy i politycy, jest to już dzisiejszą rzeczywistością.
  
Intelekt człowieka stworzył nowy świat, który panuje nad naturą, i napełnił świat potwornymi produkcjami i wynalazkami, które swoją technokratyczną działalnością na dużą skałę zaczęły zmieniać środowisko zamieszkania człowieka. Jako odpowiedź na to, natura poprzez kompleks sprzężeń zwrotnych zaczęła aktywnie oddziaływać na człowieka. Jednak krytyczność tego faktu, o którym mówiło się powszechnie, zdążyła porządnieosłabnąć zarówno w świadomości mas, jak również tych, od kogo zależy podejmowanie globalnych decyzji politycznych i gospodarczych. Sam kryzys ekologiczny nie stał się przez to mniejszym zagrożeniem. Wręcz przeciwnie, w ostatnich latach staliśmy się świadkami i uczestnikami coraz bardziej przyspieszającego wyścigu,w którym ludzkość pędzi do swojego ostatecznego kresu. Wszystko to przejawia się w występowaniu różnego rodzaju nowych chorób, zwiększaniu liczby osób zapadających na choroby już istniejące i odmładzaniu ich wieku, zmianie składa i struktury wody i powietrza planety, drastycznej zmianie klimatu, częstszych trzęsieniach ziemi, kataklizmach naturalnych oraz katastrofach technogennych.
 
Czym może się zakończyć globalny kryzys ekologiczny? Istnieją trzy scenariusze. Pierwszy - to katastrofa planetarna ze zniszczeniem wszystkich istniejących systemów podtrzymywania życia. Drugi – zmiana środowiska życia. Człowiek w dzisiejszym pojęciu  przestanie istnieć. Można się tylko domyślać, jakim on będzie, oglądając amerykańskie filmy science fiction. Trzeci scenariusz: ludzkości uda się opracować nowe mechanizmy życia, odnowić zasoby naturalne Ziemi w jej pierwotnej formie i ostatecznie połączyć się z nią w harmonii.
 
Poziom rozwoju każdej cywilizacji określa się nie przez ustrój polityczny czy społeczny (monarchia, dyktatura,kapitalizm, socjalizm, komunizm, społeczeństwo przemysłowe lub post-przemysłowe itp.), lecz przez to, ile siłwytwórczych bierze ona od natury i ile oddaje w procesie swojej działalności. Od wyniku tego równania zależy przetrwanie ludzkości.
  
Obecna cywilizacja technokratyczna z jej ustrojem gospodarczym i rolniczym jest absolutnie bezlitosna wobec natury. Człowiek naruszył ogólną równowagę obiegu substancji w przyrodzie. Większość stworzonych w ciągu ostatnich trzystu lat produkcji przemysłowych, technologii i wynalazków ukierunkowane są jednostronnie nakonsumpcję i zniszczenie. Mają destrukcyjny charakter w stosunku do naszej planety. W swojej działalności współczesny człowiek przeciwstawił się naturze i poczuł się tak, jakby zdobył ją i został królem natury. W rzeczywistości jest jej zakładnikiem.
 
Ludzie nie nauczyli się jeszcze kontrolować samych siebie, ufać i szanować się nawzajem, uzgodnić między sobą, jak kierować własnym rozwojem technologicznym. Polityka podwójnych standardów stała się normą w relacjach międzypaństwowych, kłamstwo leje się rzeką z ust przywódców wielu krajów i z trybuny ONZ, wojny nadał trwają, dzieci umierają z głodu i chorób, pogarsza się stan ekologiczny naszej planety itd. Oczywiście, że za to wszystko nie ma kogo winić oprócz nas samych, mieszkańców planety Ziemia. W działaniach wielu osóbodpowiedzialnych za produkcję towarów i zarządzanie gospodarcze i finansowe obserwuje się nie twórczość kreatywną, lecz instynkt zwierzęcy. Istnieją dzisiaj poważne powody, by twierdzić, że ludzie, którzy nie wzrośliw swoim rozwoju powyżej instynktów i nie mogą ich kontrolować, pozostali na poziomie zwierzęcym. Przy czym zewnętrznie są oni tacy sami, jak wszyscy inni, mają wyższe wykształcenieprestiżową pracę, rodzinę,pozycję w społeczeństwie itp. Ale z punktu widzenia rozwoju cywilizacji, występują oni jako pasożytyspołeczne. Przy czym zostali oni obdarzeni silną zwierzęcą energią. Uzyskując dostęp do władzy lub pieniędzy,tworzą warunki do realizacji tylko własnych potrzeb kosztem innych, nie licząc się ze stanem środowiska i sytuacji w społeczeństwie. Tacy ludzie żyją przeważnie zgodnie z zasadami pasożytniczymi: „Na moje życie wystarczy”, "Żyjemy tylko raz", "Po mnie potop". Współczucia i litości do innych istot nie znają. Nie obchodziich przyszłość Ziemi i własnych dzieci, jak również życie i zdrowie innych ludzi. Kult dóbr materialnych dominuje nad duchowymi. Brakuje im poczucia miary tego, co można zdobić i racjonalnie konsumować. Dzisiaj instynkty zwierzęce zostały przez takich ludzi przeniesione do politycznej, moralnej i duchowej sfery działalności człowieka. Na planecie pojawiły się państwa-pasożyty, które zużywają nieograniczenie zasoby naturalne i zatruwają środowisko, nie rekompensując swoich niszczycielskich działań. Mamy w konsekwencji patologię przemysłu, gospodarki i polityki. Wszystko to, jak w lustrzeodzwierciedla się w warunkach ekologicznych planety i sugeruje, że obecna cywilizacja jest jeszcze bardzo młoda i znajduje się w początkowej fazie rozwoju, i mamy jeszcze bardzo wiele do zrobienia, żeby ona przetrwała. Nie chcielibyśmy, żeby na Ziemi powstała sytuacja, w której rasa ludzka, gdy przejrzy na oczy w swoim rozwoju i uświadomi sobie wszystkie swoje błędy, przestanie istnieć tylko przez to, że zabraknie jej już czasu na podjęcie jakichkolwiek konstruktywnych rozwiązań.
  
Ludzkość już przekroczyła w swoim rozwoju niebezpieczną granicę i znajduje się w centrum kryzysu ekologicznego. Niestety, to już nie jest przyszłością, jak twierdzą niektórzy politycy i naukowcy, przymykając oko na problemy, których nie są w stanie rozwiązać. Wyobrażenie człowieka o jego wyłącznych prawach nad naturą oraz nieudane próby zajęcia tronu króla natury sugerują, że nie znalazł on jeszcze swojego prawdziwego miejsca i zajmuje się jego poszukiwaniem oraz to, że uczy się na własnych błędach.
 
Uważamy, że prawdziwa przyczyna obecnej sytuacji związana z ekologią planety, niską jakością żywności oraz chorobami kryje się w naszym światopoglądzie, w którym dominuje kult korzyści materialnej oraz zastąpienie duchowych i moralnych zasad instynktami zwierzęcymi. Aby przetrwać w obliczu wspólnego zagrożeniaplanetarnego, społeczność światowa powinna natychmiast zrezygnować z większości istniejących struktur przemysłowych, technologii i przejść na zupełnie nowe, alternatywne technologie oszczędzające naturę. Od tego, jak szybko przywódcy polityczni wiodących krajów gospodarczych są gotowi wykazać wolę polityczną i rozpocząć restrukturyzację, zależy przyszłość życia na Ziemi.
 
 
 

Odwiedź nas na Facebooku

Rzeczywistość z przymrużeniem oka

2app_karikaturasvyazi090512.jpg
Copyright