O co walczyliśmy...



U wszystkich narodów, we wszystkich czasach popularne było przekonanie na temat: "Tak, kiedyś, w naszych czasach to byli ludzie nie to, co teraz w obecnym pokoleniu. Nie ma już bohaterów".

XXI wiek nie jest tu wyjątkiem i również daje się zauważyć chroniczny brak bohaterów oraz dużą ilość „maminsynków”, tyle tylko, że pole walki znajduje się teraz nie pomiędzy granicami wojujących krajów, lecz w ramach podstaw bytu.

Bardzo znacznie wzrosła ilość synów ludzkich niepragnących oderwać się od mamusinej spódnicy i wziąć na siebie odpowiedzialność za budowanie własnej rodziny. Charakteryzuje ich emocjonalna niedojrzałość i brak samodzielności. Według statystyk 27% mężczyzn w wieku 20- 35 lat woli życie razem z rodzicami. Tylko 80- 85% posiada męską mentalność, a od 15 do 20% mężczyzn jest sfeminizowanych.

W relacjach pomiędzy płciami zaszły ostatnio bardzo duże zmiany i granica między nimi staje się coraz bardziej rozmyta. Jak wyjaśniają psychologowie, emancypacja doprowadziła do tego, że kobiety dość daleko zaszły na terytorium mężczyzn, a mężczyźni z kolei chcą dostać się na terytorium kobiet. Zmiany we wzajemnych relacjach płci spowodowane są częściowo
rozwojem technologii i w następstwie tego zmianą współzależności pomiędzy pracą fizyczną i umysłową. Byki i konie zamieniono na traktory, kopaczy zastąpiły koparki, na plan pierwszy wysunęła się praca umysłowa, często bardzo nudna i rutynowa, a praca fizyczna stała się zajęciem nie prestiżowym i mało opłacalnym.

Dzięki ogólnemu podwyższeniu stopy życiowej naturalna przewaga "chłopa" nad „babą”, polegająca na jego zdolności do wykonywania ciężkiej pracy fizycznej, prawie całkowicie zaniknęła. Nie znajdują już zastosowania takie czysto męskie jakości, jak: śmiałość, odwaga, dzielność, wytrzymałość, stanowczość itp. Teraz mężczyzna stał się obrońcą telewizora i myśliwym polującym na trunki.

Wielowiekowe stereotypy w rodzaju „jakikolwiek, ale ważne, żeby był”, „choćby słomiany, ale mąż” odchodzą do przeszłości. Poziom wymagań stawianych mężczyznom znacznie się podniósł i większość dziewcząt nie zgadza się już na takie życie, jakie kobiety znosiły dawniej. Dlatego z takim trudem powstają teraz rodziny.

Współcześni rodzice nie mają możliwości zajmowania się dziećmi tak, jak dawniej. Wielu z nich wyjeżdża do pracy za granicę, a wychowaniem ich dzieci zajmuje się przedszkole, szkoła albo po prostu ulica, a w domu wychowuje je telewizja. Obecnie dorasta już pokolenie wychowane przez komputer, a na zachodzie szybko dorośnie pokolenie dzieci wychowanych w rodzinach jednopłciowych.

Głową rodziny jest dzisiaj kobieta i dlatego obecne pokolenie mężczyzn to chłopcy, którym nikt nigdy nie powiedział, co to znaczy "być mężczyzną". Zadowalają się oni statusem „maminsynka” i zupełnie nie obrażają się, kiedy sznuruje się im buciki. I stąd właśnie mamy powszechnie występujący słaby charakter nowego pokolenia "bohaterów". Przecież przykładem do naśladowania dla chłopców zawsze jest ojciec.

Wszystko się już pomieszało na tym świecie i określenie, co jest męskim, a co żeńskim, staje się czasem niemożliwe, ale powstaje wrażenie, że niektórzy mężczyźni zupełnie utracili swoją wartość, co zdaje się potwierdzać informacja znaleziona w jednej z gazet.

O co walczyliśmy... propecia buy online usa

Komunikuje ona, że niedawno pewien Australijczyk ożenił się z psem. W wywiadzie dla gazety „The Chronicle” wyjaśnił, że czuł się zobowiązany ożenić się ze swoją pupilką, ponieważ uważa się za człowieka bardzo religijnego, podkreślił przy tym, że nie łączą ich stosunki o charakterze seksualnym, lecz prawdziwa, szczera miłość. Uroczysta ceremonia odbyła się w jednym z miejskich parków, w obecności trzydziestu najbliższych przyjaciół pary młodej. Para ma zamiar udać się również w improwizowaną podróż poślubną - miesiąc miodowy postanowili spędzić w miejskim parku.

W naturze wszystkie role są precyzyjnie rozdzielone: męski początek – to rozwój, a żeński - to podtrzymanie i zabezpieczenie życia. Dlatego kobieta jest zawsze tą wspaniałą, znająca cenę życia połową. Mężczyzna, choć uważa siebie za niezależnego i mądrzejszego od kobiety, tak na prawdę myśli i postępuje, wychodząc wyłącznie z jej potrzeb i wymagań.

Mężczyźni i kobiety - to dwa różne światy, które potrzebują siebie nawzajem nie tylko do przedłużenia fizycznego istnienia rodzaju ludzkiego. A już całkowitym wypaczeniem jest ich współzawodnictwo na polu wytwarzania uciech materialnych, w cieniu których gubi się prawdziwa wartość natury męskiej i żeńskiej.

Tak na prawdę my potrzebujemy siebie nawzajem dla osiągnięcia znacznie wyższego celu - stworzenia w ludzkości takich stosunków, w których przejawia się miłość i doskonałość. Podczas pokonywania przeszkód w dążeniu do tego celu odkryje się w nas wartość i przydatność męskich właściwości. Ale za to, żeby mężczyzna zechciał dokonać tego wyczynu, odpowiedzialna jest kobieta, bo przecież to ona swoim pragnieniem daje mężczyźnie siłę do działania.

Gdybyśmy mogli chociaż jedno pokolenie wychować poprawnie, następne byłyby o wiele lepsze. Przecież mężczyzną nikt się nie rodzi od razu, mężczyzną można się stać.

Natalia Kiepina

Odwiedź nas na Facebooku

Rzeczywistość z przymrużeniem oka

 eva adam.jpg
Copyright