Medycyna: choroba została zaniedbana. Czy jest nadzieja na wyzdrowienie?

 

Medycyna: choroba została zaniedbana. Czy jest nadzieja na wyzdrowienie? generic zofran and pregnancy
 
 
Jaka jest różnica pomiędzy lekarzem początkującym a doświadczonym?
Pierwszy myśli, że leczy chorobę, którą masz, a drugi myśli, że masz chorobę, którą on leczy.
 
Jak doprowadziliśmy do takiego życia…

Im człowiek jest starszy, tym większą wagę przywiązuje do własnego zdrowia i zdrowia swoich bliskich. To jest zrozumiałe. Zazwyczaj nie docenia się tego, co się ma (kiedy jest się młodym i beztroskim). Z wiekiem jednak, gdy pojawiają się liczne choroby, dochodzi do przewartościowania wartości.

Dobry stan zdrowia oraz dobre wykształcenie dla swoich dzieci i wnuków – to temat, który martwi większość ludzi.

Przyczyną poważnego kryzysu, który przeżywa obecnie współczesna medycyna, nie jest brak finansów lub wykwalifikowanych kadr i nowych technologii (obraz jest różny w różnych krajach), lecz podejście do zdrowia i chorób.

Medycyna obecnie nie zajmuje się zdrowiem, lecz tylko chorobami. Brak spójnej teorii zdrowia doprowadził do utraty podstawowych zasad medycyny praktycznej: leczenia nie skutków, lecz przyczyn, nie choroby, lecz chorego, indywidualnego podejścia, profilaktycznego kierunku działania.
 
Czy są w ogóle zdrowi ludzie i co to jest zdrowie?

Według WHO (Światowej Organizacji Zdrowia) zdrowia nie określa się jako brak choroby lub wad fizycznych, lecz stan pełnej pomyślności fizycznej, psychicznej i społecznej.

Czy spotkałeś takich ludzi? Czy ktokolwiek może powiedzieć, że on nie ma żadnych fizycznych, psychicznych lub społecznych problemów?

Okazuje się, że zdrowie, zdrowy człowiek – jest to pewien ideał, który nie istnieje w naszym świecie ogarniętym sprzecznościami oraz kataklizmami naturalnymi i społecznymi, jest to ideał, do którego musimy dążyć. Wszyscy chcemy żyć i cieszyć się życiem, a nie cierpieć przez męczący kaszel i duszność lub chore stawy.

Współczesna medycyna z jej niewątpliwymi osiągnięciami jest w kryzysie i nie może poradzić sobie nawet z rakiem, AIDS, gruźlicą, uznaje swojąbezradność wobec przewlekłych chorób.

Wybitny amerykański naukowiec, doktor nauk, dwukrotny laureat Nagrody Nobla Linus Carl Pauling powiedział, że „liczba zgonów spowodowanych rakiem jest nadal tak wysoka, jak wcześniej, a ilość cierpień przez raka może nawet wzrasta, ponieważ wiele z obecnie popularnych metod leczenia skazuje pacjenta na nędzną egzystencję”. Rozważając metody leczenia chorych na raka, zauważył: „Jest oczywiste, że jeśli dalej będziemy leczyć w ten sposób, zabijemy pacjenta wcześniej niż jego nowotwór”.

W organizacji WHO już od dawna biją na alarm w związku ze wzrostemdrobnoustrojów, które są odporne na wszystkie antybiotyki. Wiele leków, które są skuteczne w warunkach laboratoryjnych, nie działają w żywym organizmie. Zakażenia szpitalne są plagą współczesnej medycyny. Ludzie umierają, a lekarze są bezsilni, aby pomóc chorym. Istniejące leki nie pomagają, a nowych nie ma.
 
Pacjent-portfel-lekarz

Obecnie proces opracowania nowego leku kosztuje około 1 mld USD i trwa do 15 lat. Przy tym firmy farmaceutyczne zmniejszają koszty i ludzkość może stanąć w obliczu braku niezbędnych leków. Nad opracowaniem jednego leku pracują potajemnie różne firmy farmaceutyczne, marnując zasoby i pieniądze i nie ujawniając wyników swoich eksperymentów. Każdy chce się wzbogacić i jako pierwszy opatentować nowy lek.

I tu dochodzimy do problemu komercjalizacji medycyny i farmaceutyki, który jest aktualny dla całego współczesnego społeczeństwa niezależnie od geograficznego położenia.

Ludzie czują, że lekarze często przepisują im niepotrzebne, ale drogie leki oraz mnóstwo nie zawsze uzasadnionych procedur i badań (niekiedy robią to w celu, aby uchronić się przed pozwami sądowymi niezadowolonych pacjentów i ich rodzin).

W nowoczesnym społeczeństwie najlepsze leczenie (jak również wykształcenie swoich dzieci) otrzymuje ten, kto ma większe konto bankowe i który nie żałuje środków na pokrycie  kosztów swojego leczenia. Prestiż personelu medycznego spadł na całym świecie, ludzie nie ufają lekarzom, farmaceutom i pielęgniarkom.
 
Czy jest jakaś nadzieja na uzdrowienie?

Podsumujmy… Lekarze mówią, że prawidłowa diagnoza jest kluczem do skutecznego leczenia. Istnieją dwa podstawowe problemy, które wywołują kryzys służby zdrowia:

1. Medycyna i naukowcy są dziś bezsilni przed pojawieniem się coraz nowych chorób, ponadto nie są oni w stanie leczyć skutecznie nawet takich chorób, jak rak, gruźlica i AIDS. Nie mogą (a może nie chcą pod wpływem koncernów farmaceutycznych z ogromnymi zyskami??) znaleźć skutecznych sposobów wyleczenia „przewlekłych” chorób: cukrzycy, astmy, nadciśnienia itp. Chorzy do końca życia mają łykać tabletki.

Naukowcy są bezsilni. A co my możemy zrobić?

Jeszcze 30-40 lat temu człowiek myślał, że jest koroną natury, a wraz z rozwojem nauki i technologii będzie w stanie zwalczyć wszystkie choroby. Okazało się jednak, że tak nie jest. Wręcz przeciwnie, pojawiają się coraz to nowe choroby. Natura jakby mówi do człowieka: „Nie zadzieraj głowy za wysoko! Zejdź z obłoków, zmień swoje nastawienie do innych ludzi i do społeczeństwa, naucz się żyć w harmonii z wszystkimi częściami natury. Wówczas ustąpią choroby”.

2. Drugi problem – komercjalizacja medycyny – jest aktualny zarówno dla krajów rozwiniętych, jak i rozwijających się. Dla instytucji medycznych na całym świecie korzystniejsi są młodzi, zdrowi pacjenci z wysokimi dochodami. Tacy płacą większą składkę ubezpieczeniową i rzadko chorują. Wydatki na nich są odpowiednio znacznie niższe niż w przypadku osób w wieku emerytalnym z wieloma chorobami przewlekłymi i niskimi dochodami.

Obecnie lekarz otrzymuje wynagrodzenie w zależności od liczby „przypisanych” mu chorych, a nie od jakości ich leczenia. W warunkach braku czasu przeznaczonego na jednego pacjenta praca lekarza staje się taśmą produkcyjną do przepisywania leków i zaświadczeń lekarskich.

Dzięki integralnej edukacji i wychowania można stworzyć w społeczeństwie taką przyjazną atmosferę, jak w rodzinie, gdzie w centrum uwagi będzie chory, a nie jego portfel.

To ożywi tradycje wyleczenia w medycynie (a nie „zaleczenia”), lekarz i pacjent staną się równoprawnymi partnerami, a nauka przestanie brać na siebie zadanie rozstrzygania o ludzkich losach.

Odrodzone media będą wówczas pomocne we wnoszeniu do społeczeństwaidei zdrowego stylu życia. Struktury medyczne będą zachęcać lekarza do profilaktyki chorób u pacjentów. Zyskają wówczas zarówno pacjenci, ich rodziny oraz personel medyczny, a także społeczeństwo jako całość.

Być może będziemy wtedy mogli zrealizować ideał, do którego dążymy: być zdrowymi ludźmi w zdrowym społeczeństwie
 
Isar Dorman 
 
 


 

Odwiedź nas na Facebooku

Copyright